Komenda Powiatowa Policji w Kutnie po raz kolejny zwraca uwagę na problem, który co roku zbiera tragiczne żniwo na polskich drogach – nieodpowiedzialne zachowanie kierowców na przejazdach kolejowych. Jak podkreślają funkcjonariusze, to właśnie w takich miejscach pośpiech i chwila nieuwagi mogą kosztować życie.
Najczęstsze grzechy kierowców
Policjanci z Kutna wymieniają szereg zachowań, które regularnie obserwują podczas patroli w rejonach skrzyżowań dróg z torami. Wśród nich na pierwszym miejscu znajduje się ignorowanie znaku „STOP” – wielu kierujących traktuje go wyłącznie jako sugestię, a nie bezwzględny nakaz zatrzymania. Równie często dochodzi do wjazdu na przejazd przy czerwonym świetle oraz prób „prześlizgnięcia się” przed nadjeżdżającym pociągiem.
Funkcjonariusze zwracają także uwagę na bagatelizowanie opuszczających się rogatek oraz wjeżdżanie na tory bez uprzedniego upewnienia się, że po drugiej stronie jest wystarczająco miejsca do bezpiecznego zjechania. Coraz większym problemem jest również korzystanie z telefonów komórkowych za kierownicą, co znacząco wydłuża czas reakcji.
Dlaczego to takie groźne?
Jak przypominają policjanci, pociąg nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu – jego droga hamowania wynosi nawet kilkaset metrów, w zależności od prędkości i masy składu. Kierowca, który liczy na to, że „zdąży”, podejmuje ryzyko, którego konsekwencje mogą być nieodwracalne.
„Przed wjazdem na przejazd zatrzymaj się, rozejrzyj i upewnij, że możesz bezpiecznie przejechać” – apeluje aspirant Daria Olczyk z kutnowskiej policji.
Ostrożność przede wszystkim
Policjanci przypominają, że bezpieczeństwo na przejazdach zależy przede wszystkim od odpowiedzialnej postawy samych kierujących. Zwolnienie, obserwacja sygnalizacji oraz stosowanie się do znaków i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem to podstawowe zasady, których przestrzeganie może uratować życie. Kilka zaoszczędzonych sekund nigdy nie jest warte ryzykowania zdrowia własnego i innych uczestników ruchu.
Źródło: Policja Kutno
Fot. Pexels / Tom Fisk

