Wczoraj po południu mieszkańcy jednego z budynków w gminie Żychlin znaleźli się w niebezpieczeństwie. O godzinie 14:24 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze dachu. Na miejscu okazało się, że ogień objął poddasze, a sytuacja była poważna.
Szybka reakcja świadków
Zanim na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy, część osób postanowiła działać. Świadkowie zdarzenia nawoływali mieszkańców do opuszczenia budynku, co – jak podkreślają strażacy – mogło uratować życie.
„Wasza reakcja mogła uratować życie nie tylko osób, które były świadome zagrożenia, ale również mieszkańców, którzy mogli jeszcze nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji” – czytamy w komunikacie OSP Żychlin.
Działania ratownicze
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar poddasza. Prowadzili działania gaśnicze, wprowadzili rotę ratowników do wnętrza budynku oraz tłumili zagrożenie od dolnej części konstrukcji. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Akcja była bardzo wymagająca i czasochłonna. Zaangażowanych było wiele zastępów straży pożarnej oraz duże ilości sprzętu. Strażacy z OSP Żychlin wrócili do jednostki dopiero dzisiaj około godziny 8:00, a po powrocie czekało ich jeszcze czyszczenie i uzupełnianie wyposażenia.
Podziękowania dla wszystkich zaangażowanych
Strażacy dziękują wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnego przebiegu akcji. Szczególne słowa uznania kierują do Policji za zabezpieczenie terenu oraz do Burmistrza Gminy Żychlin, Grzegorza Ambroziaka, za szybką reakcję i zapewnienie posiłku oraz wody podczas działań.
To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest właściwa postawa świadków i współpraca służb. Dzięki nim udało się ograniczyć skutki pożaru i zapobiec większym stratom.
Źródło: OSP Żychlin
Fot. facebook.com

