W nocy z 6 na 7 października 2026 roku w Żychlinie wybuchł pożar w budynku wielorodzinnym przy ulicy Narutowicza. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań, a zadymienie szybko rozprzestrzeniło się na klatkę schodową. Mieszkańcy zostali ewakuowani jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin – strażacy musieli walczyć z ogniem w trudnych warunkach, przy dużym zadymieniu. Równolegle policja zabezpieczyła teren i pomagała w kontaktach z poszkodowanymi.
Gminne służby kryzysowe uruchomiły procedury pomocowe. Dla pięciu osób, które straciły dach nad głową, zorganizowano tymczasowe miejsca pobytu – w Domu Pomocy Społecznej w Pniewie oraz w hotelu pracowniczym Cukrowni Dobrzelin. Zapewniono także wodę i posiłki dla strażaków biorących udział w akcji.
Władze gminy podkreślają, że kluczowa była współpraca wielu instytucji: straży pożarnej, policji, Spółdzielni Mieszkaniowej „Wspólny Dom” oraz lokalnych przedsiębiorstw. Dyrektor DPS w Pniewie, Aneta Ciężarek, oraz Leszek Kwiatkowski z Cukrowni Dobrzelin osobiście zaangażowali się w pomoc poszkodowanym.
To zdarzenie pokazuje, jak ważne są inwestycje w bezpieczeństwo – szkolenia, nowoczesny sprzęt i sprawne procedury. Jak podkreślają eksperci, większość pożarów w budynkach mieszkalnych udaje się opanować dzięki szybkiej reakcji sąsiadów i sprawnej ewakuacji. W Żychlinie udało się uniknąć ofiar śmiertelnych, choć straty materialne są znaczne.
Gmina zapowiada dalsze rozmowy z zarządcą budynku na temat działań technicznych i ewentualnego wsparcia dla poszkodowanych rodzin.
Źródło: Gmina Żychlin
Fot. facebook.com

